pająk benzyniarz biegnie gdy tylko mnie zobaczy rzuca sie na kanister i wylizuje mieszankę oleju i benzyny a potem biega po polu i jodłuje gdy cichnie znaczy się zasnął nocą obudzi nas wycie
Utwory
Jad nie podziałał Teraz jedyną nadzieją Cicimk. Ma udać się do Uls by miodu wlać w bak wielkiej kosy i zagwoździć tłok. A wszystko to pod osłoną nocy. Czy mu się uda. Czy nie zeżrą go osy. Czy dotrze do baku wielkiej k...
Zebrały się na południowym biegunie W obliczu nieuchronnej zagłady powołać oddział keworm ze śmiertelnymi jadami I wysłać na przeciw by ocalić swą akal
przylecieli z planety Uruk stanęli na skraju pola i je skanowali po tygodniu doszli do wniosku że butelki ustawione wzdłuż jego boku są ściśle w wyznaczonych pozycjach mierzone krokami kobiety tej planety średniego w...
zbliżają się do siebie skrzydła zwodzonego mostu kiedy opadną dotkną się i popłynie prąd w przeciwne strony i od tej chwili będą czekać na kolejne
chcesz poprowadzę cię szpalerem gwiazd będziesz zrywała /i mi podawała/ te najbardziej dojrzałe soczyste i słodkie ja będę kosz niósł razem stworzymy nowe niebo
na początku był wodór potem koleją ze wschodu do rafinerii w Płocku zaczęła płynąć ropa stacja CPN komar na pedały i moje pierwsze tankowanie jechaliśmy leśną ścieżką obejmowałaś mnie czule i mocno tak jakby za chwilę...
zakochałem się w sobie bez wzajemności nie pytaj mnie jak to możliwe i czy to homoseksualizm bo nie wiem ale wiem jedno ta miłość jest silniejsza ode mnie
jeśli chcesz tego naprawdę poprowadzę cię w szpaler słów ja będę koszem ty będziesz zrywała i we mnie rzucała te najbardziej soczyste dojrzałe i słodkie bez ostatniej zwrotki i z ciągłymi modyfikacjami będzie fa...
kiedy zasypiam dookoła unoszą się słowa i odpływają powoli rojem liter jako ostatnie te pierwsze i gdy zostaje tylko kilka tych na literę a Alicja akacja Alaska choć to dziwne się wydaje przekonują one mnie mówi...
zjadł was wszystkich przetrawił i oddał matce mej, ziemi, czy bylibyśmy jednako, wy, ja i matka ma, faktem tym zachwyceni?
w tym dniu na Poezje.Pl loguje się German czyżby? rodacy: Bagnet na broń!
czasami jest taki ból jak gdyby kolczasty drut ten który duszę niewoli na serce był nawinięty a dusza chcąc się wyzwolić rozrzyna serce na pół i ono się na to godzi
czasami jest taki ból jak gdyby kolczasty drut ten który duszę niewoli na serce był nawinięty a dusza chcąc się wyzwolić rozrzyna serce na pół i ono się na to godzi
kiedy o brzasku wstaję z otwartym dziobem z okna wytaczam koncert nieczytelny budzą się szare wróble a wrony klaskają jak szalone wszystkie we frakach nie spały całą noc od moich arii od dawna uzależnione
pokochał my stique ale nie aż tak jak i ciągle czułbym się niespełniony czy to oznacza że on nie dla mnie i pora wrócić do żony?
wziął was wszystkich i przejechał walcem a potem upiekł każdego z osobna czy wyszłyby mi li tylko zakalce?
przytulił donkę do ucha wszeptał czułości i nagle wypuścił z objęć odwrócił się i odszedł a potem wynajął myśliwych żeby się pozbyć kłopotu czy za to do nieba miałbym wstęp wzbroniony?
wziął donkę w objęcia w ubraniu całą wbrew woli i przez chwil kilka jak dziki kot swawolił czy na to jest jakiś sąd i ile by mi przysolił?
o poranku był wanną pełną mleka a wieczorem szampana czy weszłabyś w moje objęcia naga ... cała czy tylko się nachlała? jak ta krowa co mleko dała