Ja myślę, że szkoła ta niby skarbona, Co tyle lat wiedzę gromadzi. A niegdyś, jak Oksford lub stara Sorbona Da życie uczonych plejadzie.
Autentyczne imię i nazwisko - Walenty Litwinow
Utwory autora
Patrz! W odległości ćwierci wiorsty stąd, Od tej dzwonnicy starej i drewnianej, Gdzie pośród dzwonków brzmi strumyka prąd, Szałasy stały tam bezojczyźniane. Postrzępił je zawzięcie zły kułtuk. I niebo zaglądało przez pękni...
Żartował kiedyś ów obżartuch, Zdejmując swój olbrzymi fartuch: Gdy znowu jestem nie nażarty To się rozwścieczam nie na żarty. I jak francuski Gargantua Słonia bym zjadł. A gdy statua Wolności trafi mi do gustu, To starczy ł...
W tamtym domu od zarania Figuruje kotka Frania. Prócz oliwek tych nic nie je Tych, co w puszce zielenieją. Każda inna kotka marzy By własnego mieć lekarza. Ale miły lekarz Frani Obsługuje ją starannie. Pod melodię milo...
Żył smoczek pod Zamkiem Wawelskim I żywił się mięskiem i zielskiem. Miał parę skrzydełek ten smoczek. Na wszelki wypadek - sześć oczek. Król nie chciał mieć tego sasiada: Ów smoczek spod Zamku niech spada! Ten rozkaz do szew...
Tam uczeń do ręki bierze Widelec zamiast ołówka. O życiu brzęczą talerze. Mieszkają kuchenka z lodówką. Tam kucharz czasami marzy O zysku czarnogiełdziarzy. A student na schab z surówką Wydaje ostatnią złotówkę. Codzi...
W wazonie stał samotny złocień I długo patrzył ten, jak zło cień Swych czarnych myśli rzuca nań. I jego biel obraca w czerń. Z łodygi czarnej rośnie cierń. I pragnie dżdżu jak stado kań
Byłeś na pewno Ty Rosjaninem Sławnym lecz innym. W Twojej Muzyce są honor wikinga I piękno flaminga. Od ziemi przodków odcięła Cię klinga Cieśniny Beringa. I jak wikinga kiedyś spotkała Ciebie Walhalla.
Przed wami tu stoi nie zwykły poeta, A raczej marzyciel i analfabeta. Gdy słowa mu brak - do kieszeni swej sięga. Tam leży słowniczek - podręczna to księga. Choć dzisiaj to jest czymś w rodzaju herezji, Ten nawet nie śnił ma...
Prawie według Jacka Kaczmarskiego Polacy ongiś chodzili lasem, Nie po sawannie. I się spotkali gdzieś tam z dryblasem, Co zwał się Wanią. Do jego chaty wkroczyli – schowa Wraz z arkabuzem. Gospodarz spytał: „Iz Częstochow...
Zabójstwo jest najcięższym z ludzkich grzechów. Przed tym działaniem Pan ostrzega nas. A jakże ci, co żyją bez pośpiechu, I bezlitośnie zabijają czas?
Kraina, która sieje zbite szkło I wokół dróg hoduje gruz i śmieci, Choć nie jest okolicą Fontainebleau, Dziś będzie najpiękniejszą w całym świecie. Wieczorem przyjdzie młody Dziadek Mróz Ze swojej śnieżnobiałej starej baśni...
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.