Przejdź do treści

Smoczek spod Zamku

Dla dzieci
Żył smoczek pod Zamkiem Wawelskim I żywił się mięskiem i zielskiem. Miał parę skrzydełek ten smoczek. Na wszelki wypadek - sześć oczek. Król nie chciał mieć tego sasiada: Ów smoczek spod Zamku niech spada! Ten rozkaz do szewca Dratewki Doniosły miejscowe dwie dziewki. I szewczyk wymyślił pułapkę - Ze smołki i z trawki wział żabkę. I rzucił ja do smoczej jamki. To sławny był strzal prosto w bramkę. A podczas królewskiej narady Ktoś mówił: ten chłop nie da rady! Lecz smoczek wpadł w tamta pułapkę. I zmoczył maleńka swa łapkę A nawet wspaniały swój pyszczek W tej wodzie , co błyszcze jak błyszczyk. I napił się wody wiślanej I pękł na kształt bańki mydlanej. Nikt więcej nie boi się smoczków I nosza je zamiast breloczków. Nie znajdziesz i ty niemowlęcia, Co nie ssie tych smoczków zawzięcie.
92 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie