Przejdź do treści

Bajkalska elegia

Patrz! W odległości ćwierci wiorsty stąd, Od tej dzwonnicy starej i drewnianej, Gdzie pośród dzwonków brzmi strumyka prąd, Szałasy stały tam bezojczyźniane. Postrzępił je zawzięcie zły kułtuk. I niebo zaglądało przez pęknięcia. I obcych serc niepokojący stuk Niedbale strzegli zbrojni konwojenci. Te serca rozsądkowi swemu wspak, I wyróżniając wolność chybotliwą, Zmuszały pięści ściskać się wśród plag, Ku niebu kierowały myśl ruchliwą. W niebiosach jedna z prowadzących gwiazd, Jak w Narodzenie Pańskie tuż zawisła. Wygnańców wabiąc do rodzinnych gniazd, Gdzie wody pieszczotliwe toczy Wisła. Lecz drogę zastąpiły - tajgi pas, Bezchlebie oraz obca obojętność. Obrócił się we wroga nawet czas. Zrosiła ziemię karminowa mętność.
127 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

nieanna 8 lat temu
pięknie
Helen 8 lat temu
Ciekawy, w końcu coś odświeżającego na tym serwisie:)
Gaźnik 8 lat temu
Bardzo mocny wiersz. Ma Pan spory talent.
qwasi 8 lat temu
Gaźnik, Helen, nieanna, dziękuję za opinie.
*Mystique* 8 lat temu
Dobry, oby więcej takich :)
7 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie