uściśnijmy szturmówki i pójdźmy do lokali wybrać władze naszych małych ojczyzn spójrzmy matczynym okiem spytajmy kapłana co sądzi o tym bóg i czy będzie nam dane doczekać proroctw królowej Sybilli
Utwory
nie po to się urodziłeś że gdy ktoś cię zobaczy będziesz żył o jeden dzień dłużej a kiedy zapamięta staniesz się wierszem?
chciałem obrócić mu kółka odpadły a kiedy odwróciłem głowę blaszanego traktorzysty wpatrzonego w drogę na jego twarzy pojawił się grymas nie tęsknię do moich zabawek tak jak do tamtych chwil
nim wam i nam się stanie to co Władkowi uciekajmy stąd * * * * * lepiej stąd znikaj zanim cię dorwie ten co dorwał Monikę
bezdźwięczne pełne barwy monotematyczne gdzie nie prawa głosu a tylko wizja liczy się pełno tam groźnych min słonecznych wybuchów śmiechu grymasy bólu i wysiłku zmieszane ze łzami szczęścia nieodległe to światy zastyg...
gwiazda o dwóch rogach słodki śmietankowy po prostu pyszny;) tytuł: noce białej landrynki a jajco a dałby okrył swoją marynarką a wywarzyłby drzwi a wyspałby się nocą w dzień był uśmiechnięty...
są takie dni, w których nie myślę o tobie i takie rzeczy, przy których cię nie widzę i takie noce... nie, nocy takich nie ma w każdej cię czuję i żyję jedynie nocami
gdy się Bóg obudził rankiem dnia siódmego oprócz bólu głowy nie miał już niczego wszystko wcześniej zużył na stworzenie świata o ludziach zapomniał/ więc udał wariata jak to nie stworzyłem po drzewach wszak kica o...
byliśmy wieczni gdy kwitły w tamte dni kasztany kiedy dojrzały upadły obok siebie na zawsze
gdy kwitły w tamte dni kasztany kiedy dojrzały upadły obok siebie na zawsze
gdy kwitły w tamte dni kasztany kiedy dojrzały upadły obok siebie na zawsze
byliśmy wieczni gdy kwitły w tamte dni kiedy dojrzały spadły na ziemię tuż obok siebie
napisać coś mądrego nietrudno takie coś przeczytać już czas pogodzić się z porażką i przestać pisać a czytać? czytać jak najwięcej
Gdy jej zaczęło brakować - spadały Z upadkiem ostatniej stanęła w szkle cała stabilnie na marmurze I gdy czasem, ktoś pomyślał o gwiazdach widział ją jak się zapala i ogrzewa beton w chłodny listopadowy w...
z maski wyłania się twarz porywcze oczy to ona a usta za wszelką cenę chcą coś powiedzieć to cały on
kieruj się na Słupck stań na zrób podskok y wykonaj Ross - crock
o smutku: w roztworze kwasu mrówkowego najlepiej topi się smutki wpuść kilka kropli w coś dużego dodaj dwie szklanki wódki leciutko podgrzej wypij duszkiem po pół godzinie żaden smutek nie kiwnie nawet paluszkiem
jest podzielna na krzyż pierwsza w ciągu ulega przemianie druga echem trzecia zapłakaniem moja Mi jest wolna i brzydka Cicho w kącie poddana badaniom Nienawidzi gdy ugniatam baniak mała ość sterczy tuż nad ranem...