Utwory autora
gdy smutek mnie dopadnie to leżę plackiem jak śledź w beczce na dnie gdzie tlenu brakuje to wtedy pomysły się mnożą w nadmiarze z nadmiaru z beczki wychodzą i się rozłażą jak robaki po pustym hangarze a bywa że beczkę r...
gdyby nimisterau była na równiz nim sikors kim kolwiek by był to jeden telefon byłby więcej wart niż nic
elektrownia turow czerpie pełnymi garściami gdy w ten czas 6 niemieckich i cztery czeskie nie czerpią niczego i niczego ... ... nie narusza ją
niedźwiedź się udał przy pierwszych chłodach przed konfesjonał ukląkł zasapał cicho z nadzieją zaczął radośnie wzdychać wspominał
jakieś słowa wypełzają z traw wysokich garderoby otrzepują z źdźbeł pajęczyn i trucheł owadzich z ciekawością zaglądają sobie w oczy pełne znaczeń i oczekiwań łączyć chcą się aby siać zgorszenie utruć sens udupić istnienie...
jawi się na długo przed zachodem ale i jedno i drugie bije na głowę wschód a jeżeli północ kiedykolwiek ma zyskać na znaczeniu to na pewno poprzedzi ją zmierzch
w dole majestatycznie suną dwa moje cienie wciągam w nozdrza odór pączkującej gizelly lubię tę porę roku za kwadryl rozpocznie się Wielka Orgia a to czy ona jest wynikiem feromonów gizelly czy - jak głoszą plotki - hipnozy...
dwaj minuci mijają kilku sekund westchnieniem godzin rozsiadł się kontent dnie w zanadrzu sny więżą czas pożegnać nie szkoda we bzach powitania nadzieja w dnie studni
patrząc w ścianę patrzę w niebo nie nie patrzę tak wymyślam nie przychodzi nic dobrego co przyniesie jaką przyszłość bliską? już nie płoną przez zakazy sąsiad zaraz na straż dzwoni nie wiem kiedy się obraził ledwie chodzi...
mieć cię w ramionach w tobie się rozkrzewiać i choć w górach pierwszy śnieg ogień płonie w nas gdy na świecie ziąb a jesienne mgły goni letni wiatr
chwila po chwili myślę o tobie i nabieram siły jak wtedy staję się nieśmiertelny
Muzyczne interpretacje
Nagrania autora oraz interpretacje jego tekstów.
Brak dostępnych nagrań.