chciałem cię zastrzelić na miejscu tak jak staliśmy na ulicy przed witryną sklepu ale powstrzymała mnie jedna myśl że przecież gadasz aby gadać zamknąć się nie umiesz palec ze spustu cofnąłem ręka do kabury akcja odw...
Utwory
Głęboki,szybki wdech.Otwarte w przestrachu oczy.Poderwał się. To nie był sen.Raczej przetworzył podświadomie obrazy,jakie zobaczył kilka godzin temu. Dziwna prawidłowość w jego życiu.Pakowanie się nieustannie w kłopoty.Wciąż n...
siedząc w ciemnym pokoju mam zamknięte oczy widzę światło lecz to nie żarówka żółty blask mnie rozgrzewa od wewnątrz i dodaje sił na drogę pustka przywołuje z daleka idzie ze mną jak cień uwiązana lecz staram się nie s...
to nie miał być turniej a podwórkowy mecz po prostu piłka przypadkiem odbita zbyt mocno bolesny kiks mecz stał się zajadły w polu jeden na jednego jak towarzysze broni ale zamiast miejsca na podium tylko popi...
chrzęści mi w ustach piach upadku wzrok trzeżwieje z czerwonej poświaty twarz twoją dostrzegam na moment zadowoloną takim stanem rzeczy przywiódł cię zapach braku modlitwy i rąk niezłożonych w amen węszysz tak odwiecznie...
w ten wieczór nie będę bał się marzyć dałem sobie słowo całą codzienność zostawiam za drzwiami które z przekory zamknę tylko na jeden zamek kiedy ruch uliczny się oddali aby nie przeszkadzać zapytam czy pójdzie pod rękę...
od rana w mieście wielki wrzask policja goni tam z powrotem robina z locksley chwycić chcą co zwą go ludzie hoodem on bowiem w nocy forsę wziął co skradł ją ludziom bankier tłusty otuchy ducha w ludzi tchnął że trzos nie...
SZKIC PIERWSZY-POCZĄTEK Początek to zwyczajny.Jak wiele innych.Wszystkie trzy wskazówki stoją prosto,skierowane ku górze.Pozorny spokój.Lekki podmuch wiatru trąca sekundnik.Ten ruszył,i zaczął opadać na prawo,z sobie tylko z...
czy umiesz żal ten w sobie zgasić co chwilę każdą dnia najmniejszą jak rysę w szkle nacisnąć umiał by pękło serce w zimnym mroku pomału z żalem się oswajasz żyjecie obaj razem w zgodzie wszak na bruk żalu nie wyrzucisz...
srebrna linia,wprost przez chmurę cud nierozumu jawność niewoli letnie,zimowe,przeszłe pamiętam wszystkie jarzmo spokoju już tylko tutaj już tylko we mnie każdy ruch rani zaciska pazur drapieżnik czuje strach swej...
Wyprężony dżwięk przez widnokrąg do celu doprowadził łowca spoczął bez słowa gładkie rysy ponownie przyszła ciemność chuć oczu zemglonych krew jeszcze wewnątrz płynie znów przestrzeń grzechu być nie jestem godzien
Wieczór.Cieniem zmrok nadciąga. Jest tak jasno dziś wieczorem. Tak jasno...W dali dzień ciemnieje. Młodość nad dorosłości brzegiem pozostała Miałeś tego świadomość,zdawałeś się znać naprzód wszystko. Dziś niewiedza za całą...
idzie pewny siebie tylko tak potrafi coraz węższa ulica światła coraz mniej oczy błysnęły tuż obok całą jego pewność szlag trafił w sekundzie chyba już za póżno łaaps!!! zęby,przez skórę,synapsa,do mózgu ból, światła...
uczyli mnie od dziecka że kochać Cię muszę weszło to pod skórę niby drugie ciało lecz tu już miłości nie znajdziesz za to wszystko co w duszy popsułeś dla zmylenia nazywając próbą za to jak sam oduczyłeś kochać już tylk...
Żyjesz.Kolejny samotny wieczór.Żyjesz Brak ciepła.Brak zimna.Nie odczuwasz.Żyjesz Tęsknota cię zabija.Jest dobra.Nie pozwala zapomnieć. Sen niespokojny.Na jawie udajesz spokój...Żyjesz. Twoje miejsce pomiędzy nimi dwoma....