Siedzi i patrzy na lilie Jak na Julie patrzył Romeo W prawej kieszeni ma biblie Ona jego Odyseją Dostrzega w niej cierpienie i strach Zaczyna wywieszać maszt biały Patrzy jeszcze przez chwile zagorzały Spuszcza głowę, w usz...
Utwory
Bawią sie jakby dziś był koniec Wrzuceni w kocioł doświadczenia Obcinane i kształtowane ich małe skrzydełka Nieświadomi jeszcze co ich czeka Rzucają klockami po całej sali Niestraszne im eiffle i w pizie lego wieże Chłopcy...
A niech przyjdzie taki czas Kiedy ze spuszczoną głową Będę mógł ci spojrzeć w oczy A wtedy ukłon złóż do stóp I oddaj się w moje mroki Będę gardził tobą jak ten głupi Co mu nadałaś troski A teraz u moich czeluści zdychajcie...
Nieprawości ramię W opłakanym stanie Połamane głupot tworzeniem Winnych ludzi podrzegało Fragment ciała niepokorny Krzywdzenia małych dzieci zdolny Ciepły jak atrament A świeci niczym diament Zatrworzone w pysze Czeka...
Na dżinsy zielone W kancik krojone Na różową koszulę Z hinduskich szpulek I na buty brązowe Agorą zdobione nowe Spojrzał tylko i odwrócił wzrok Podniósł z ziemi stary strój Uciekł za winkiel w mrok Swój
Spadający śnieg pchany strumieniem Zimnego kontynentalnego powietrza I jak on ludzie ze swoją egzystencją Coraz bardziej zimni upadają w strone skał Lodowe tafle pradem rzucane przez świat Jedyną drogą jest stały kierunek...
Wyrwane serce z piersi krwawi Czy ktoś młodziana zbawi Wychowany przez watache Spartańskim czeluściom oddany Nie poddaje się nadal Walczy a one piją słodką krew W płaczu zaufał kłamliwemu Chwycił za ość i padł, śpi a Wyrwa...
A na imię miał trzynaście Pechowy myśleli myśliciele nad jego stworzeniem Biedny delikatnie przemierzać chciał Przestworza gdy oni patrzyli z pogardą Na każdym kroku znajdował ciemną stronę przygody Jak w filmie przyrodniczym...
Dał i wziął i kłamstwo podjął A ten dostał i oddał prawdę miał Obaj skłamali ale nie oszukali Siebie lecz innych źle to źle Kłam mówiąc tak i prawdę z nie Przewrotnie ukazuj siebie Szukajcie nie znajdziecie a znajdziecie jak...
unosi się jak zawieje wiatr względnie zachwycający czerwony pomarańczowy żółty jak tęcza latem jesienią króluje niezależny od siebie jednak i na cóż mu te zalety jak pyłek w wielkim świecie się porusza ważny tylko dla tych...
Jesień nastała i liście opadają już z drzew - piękne zmoczone oni też padają jak te liście chcąc zadbać o spokój dusz swych bliskich i dalekich każdemu warto podarować chwilę w dzisiejszych czasach tak wiele błądzacych na ulica...
Wytwór wyobraźni mial wiolinowy klucz Ten skąpy piórarz w zasięgu trzymał kilka nut Stalówka rozgrzewana przez dotyk ciała, serca bić A tajemnica to ciąg pięciolinni zapisanej w szerz Nuta ukazuje drogę innym w szeregu nie...
Szturm rozwjal ostatnie złudzenia Byłem na fali Zaraz po tym jak zatrzesla się ziemia Wznosząc się wysoko ludzie przypominali Że to początek, za szybko by szukać przystani Nie słucham więc wypuscilem ten szum Przyblizajac s...
Siła to nie fizyka tylko fragment jej idealnego uporzadkowania tak jak wartości ruchu jednostajnego na wykresie Dostrzegam ten wspaniały dzień poznania "mniszac" Ręka artysty dokonala wyboru a dobra zasiedlily pustkę Wspanial...
Tysiące słów fruwa na wietrze A ty miłości skazaniec Chcesz słyszeć głos jeden Milionami słów przepełniony Zapominasz już wtedy o ciosach Okropnie rozdanych przez Los Twe serce wciąż dla mnie zagadką Gdzie klucz do litery...
Są różne bóle Nie lubię zęba Brzucha też jest nieznośny Glowa dobija bezlitośnie Ale jest jeden Taki którego przetrwać nie mogę I żadna tabletka nie pomoże Serca Kiedy ktoś Cię zawiedzie Czy też skrzywdzi Tak jak mnie G...
Znów zawodzi mnie to samo Kilka dobrych cech mam I Miłość Zniszczyła mnie już do końca Po raz trzeci Wypalila moje piękne Sny
kiedy jestem w domu sam kiedy nikt mi już nie wadzi kiedy w głowie pojawiają się setki myśli teraz już żałuję ze Was nie ma nasze waśnie i spory nasze sprzeczki, uszczypliwosci cos co tak bardzo mnie roznosilo Teraz błaga...
Wstaje wieczorem i idę ubrudzic zęby Następnie zdejmuje ubranie i idę zwrócić kolację Teraz pójdę zwolnić się z pracy A potem nie wrócę na obiad Bardzo zmęczony nie idę oglądać telewizję Biegnę na zakupy a ty pojedź z kolega...
Jestem tajemnicą więc Odkryj mnie Naklamalem już dużo Ale dla ciebie Nie jestem jak inni Zły chłopiec to nie ja Kocham, przytulam Wrazliwie dotykam, chce patrzyc gdy śpisz To nie ideał Nie będę Cię bił Nie krzyczę ni...