Przejdź do treści
Wśród majestatu wielka cisza. Śnieg tłumi wszelkie dźwięki, coraz bardziej przysypując góry. Jodły i świerki już nie wytrzymują pod naporem pozornie lekkiego puchu. Wzniesienia pozwalają się delikatnie, lekko okryć pierzyną, która ciągle rośnie. Czasem słychać strumień wijący się między pagórkami i korzeniami. Czymże byłby ten obraz bez małego, błękitnego węża?
90 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie