Przejdź do treści

Krucjata - ostatnia chwila człowieka i pierwsza chwila Boga

Katastroficzne
Siódma pieczęć została zerwana. Apokalipsa zaczęła się bezpowrotnie. Demony i Anioły podjęły walkę. Ludzie spieszą do ukrycia jęcząc i płacząc. Księża wznoszą dłonie i czoła ku niebu. Koniec już blisko, śmierć zahacza kosę o szyję, śmiejąc się donośnie. Szkielety liczą zdobycz. Aniołowie dobijają grzeszne ciała. Krew, cierpienie, ogień, pożoga na każdym kroku. Cesarz i papież idą w dumnym orszaku, Wymijając leżące ciała Poddanych i owiec Kościoła, Wykręcając twarz w obrzydzeniu. Szubienice uginają się pod ciężarem Ciał wiszących ciężko na skrzypiącej linie. Przerażony lud chowa się w kościele, Licząc, że tam będzie bezpieczny. Klęczą, modlą się. Zmęczony ksiądz nosi komunię. Ziemia rwie się na kawały, Drzewa usychają, Woda staje się gorzka. Śmierć jest tak blisko, że jej cień pada na przestraszonych zjadaczy chleba. Ciężki nóż gilotyny spada na szyje pysznych władców świata i Kościoła ----------------------------- Tylko oni i ich świty straciły głowy. Ogień zgasł, wody przerodziły się w wino. Pasterz zstąpił i rozliczył swoje stado, Jednych wpychając w czeluści, Innych przyjmując do Swego Raju. Słońce grzeje rozmodlone twarze.
97 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

annabell123 15 lat temu
Amen. No, dobrze że mi kawa w gardle w poprzek nie stanęła. Autorze, czy Ty czytasz to, co piszesz?
A
Tak, dlaczego pytasz? Bardzo często czytam to, co piszę.
5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie