Przejdź do treści

Szalonymi myślami o egzystencji się nie chwali

Egzystencjalne
Trwam w burżuazji Dzikiej nawie mej bojaźni Widzę oczęta tych ludzi Samych przyjaciół mych To mnie trudzi Niech urok ten się ostudzi Tylko strach we mnie budzi Szalone myśli, pejzażem ściśli Dzika, spontaniczna dewiacja Pachnie jak kwitnąca akacja Kałamarzem zalatuje A wokół same chuje Nie warte mej przyjaźni Trwam w swej bojaźni Nie wiem sam czemu Mimo uroku memu Kształtuje swój wizerunek Dbam o niego Jak o drogocenny pakunek Kłamstwem splugawiony Prze zemnie zmyślony Lecz takim mnie spostrzegajcie Bo ja tak chce Mimo że wewnętrzna deprywacja We mnie wrze Zagłębiam się w acedii I kończę ten kłębek bredni Toż to ino ma wyrażana Trauma - zasiana Gdzieś w mym umyśle Skryta, niedostrzeżona Niepotrzebnie... W rozum wpojona.
102 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Gryf88 15 lat temu
"I kończę ten kłębek bredni" najlepszy fragment kończ waść... używanie wulgaryzmów w poezji mnie osobiście razi. Wierzę że kiedyś zostawię Ci plusa ale na razie na zachętę -
DARTANIAN 110 15 lat temu
Burżuazji prawidłowo jest Bizonie
Pozdrawiam
Bizon 15 lat temu
Wulgaryzmy fakt, mnie także zwykle w poezji rażą, aczkolwiek niestety nie da się czasem inaczej wyrazić uczuć. Co do wypowiedzi k0ntiki nie brałem żadnych dragów, ale byłem podczas upojenia alkoholowego. Zresztą patrząc na takiego A. Mickiewicza, wielki poeta, albowiem większość tekstów pisał właśnie po pijaku. Wtedy człowiek jest bardziej śmielszy i odważniejszy co do wyrażania swoich uczuć. Chociaż szczerze mówiąc zwykle po pijanemu zamiast wierszy wychodzi mi prosty bełkot.
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie