Przejdź do treści
moje ręce nieczyste ciągle w błocie czasem w rękawicach a mimo to marzę żeby wziąć nasiono i zasadzić by szczepkę winorośli podziwiać kiedy zamienia się w owoc i żeby z sadzonek wyrosły drzewa tak wysokie jak nieboskłony i tak szerokie jak pokoleń ramiona a moje... gdy dotkają i są dotykane popękane ciągle czują jakby linie papilarne przemieniły się w rzeki a paznokcie ciosane siekiery zębami marzły w każdym słońcu jakie wstaje w każdym księżycu ale nadal rąbiąc drwa dla ciebie czekają... ...kocham jak je bierzesz i tulisz i owijasz w koło siebie patrząc w oczy jakby były........................ ........................................niebieskie
62 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

7 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie