Przejdź do treści

co rano

co wieczór tuli mnie piękna kobieta czy jestem zły czy dobry nie pyta co rano mówi mi dzień dobry i się uśmiecha a potem biegnie po słońce i choć go czasem nie ma potyka kubek kawy nadal szczęśliwa że nowy dzień że śnieg że pada deszcz taka jest... a ja o niej rąbię drwa i martwię się zaparzam herbatę czekam... kiedy wraca na rzęsach ma szron pyta o czas ten nasz co już nie tyka a płynie spokoju strumieniem myję nim twarz nabieram w dłonie jej dłonie i mówię że nadeszła wiosna że ona że pąki za oknem zielone że ciągle jest ogniem który rozpala ...i tylko się uśmiecha jak to ona z wtulonymi we włosy skrzydłami grzeje śniadanie pomiędzy słowami aniołom zbiegającym z gór... . bawialni
68 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Alyshia 8 lat temu
Aż zapachnialo miłością ;) pięknie, metaforycznie
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie