Przejdź do treści

nie zapominam

nie zapominam - i tego nie lubię najbardziej bo nie tylko wieczorami rozmawiam z cieniami i nie tylko kiedy pada wychodzi z szafy przeszłości wystarcza byle przypadek aby myśli rozpięła blizny najpierw jakby niedotknięte zaczynają czerwienieć po chwili wynurz się strużka takie półkrwi historie niedokończone nigdy a nad nimi szwy jak mosty trzymają brzegi i mimo ich uporczywości sączą się kropla za kroplą wzdłuż nizin... piękny to widok purpurowe strumienie u swych źródeł nabierają siły wpierw płyną po woli porywając pojedyncze obrazy jakby do tańca do zabawy co roześmiane wokół potem opór pierwszy drugi i tak po kolei aż bańka pęka... ...potop... po raz kolejny brak powietrza po raz kolejny bezwładny odruch przeistoczenia
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 7 lat temu
...blizny ,półkrwie...szwy ...ktoś tu już tak pisał
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie