Przejdź do treści
pozbieram co rozrzucone po wielkim Ja resztki niedojedzonych obiadów i nocy pod głowę podłożę ostatni list by zacząć śnić jak po pierwszym razie egzystencji po wątpliwościach osiadłych w duszy zostały ciernie i krwawią i to nie serce przechodzi metamorfozy trwa w wieczności pośrodku kosmosu i byle atom może je rozbić w litografię Wenus
60 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 7 lat temu
nie myśl tyle
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie