Przejdź do treści

Słowik

O wierze
Zapach kwiatów uleciał spłoszony, ciemne chmury stanęły na niebie a zwierzęta patrzyły strwożone na smagane wichurą w krąg drzewa. Błyskawice tańczyły zuchwałe, dalej słońce jaśniało i gasło, poczerniały jaśminy i trawy ludzkim krzykiem okryły się miasta. Nikły domy w czelustnej otchłani, stary wiatr tylko usiadł i płakał, mrok się zdawał przepastnym, bez granic, niepojętym i nie z tego świata. Na spróchniałej gałązce topoli śpiewa oto ostatni już słowik ktoś dla niego niebo odsłonił, na nim słońce ukazał na nowo. Później cisza trwała przez chwilę, zagubiona pomiędzy światami, aż okryły ją skrzydła motyle, szept nadziei, szmer niepoznany. Naraz drzewa schyliły korony, już zielone, w pokorze, w podzięce, słowikowi, niebu, Aniołom a na łąkach przyklękły zwierzęta. Rozbłysnęła nieznanych barw łuna w ludzkie serca miłość wlewając, ten pokochał kto kochać nie umiał zapach kwiatów powrócił z oddali.
57 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 11 lat temu
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie