Przejdź do treści

W podziękowaniu

Pamięć
Październik dywanem żółtych liści rozkłada mi jesień pod stopami Cichy stukot i ciepła czerwień to ja, w granacie i czerni Gdzieś tam rudzielec z orzeszkiem w dłoni Gryzie, drapie, kopie i przyklepuje, na lepsze czasy zachowując to co dobre Jeszcze resztki zieleni na niebie, jeszcze się złoci potok słońcem, a już mgłą wieczór otula i pełnia tak wielka, kolory gwiazd, jak zawsze zbyt małych obsypany srebrem nieboskłon, tylko tu taki, u mnie. Nie myśl, nie patrz, żyj. Tylko w oddali zanuć to imię, powtarzane raz po raz, między tandami, zostań w tej chwili. Bądź mym wspomnieniem, zgaszonym, jak świeczka do snu. Nie widzisz mnie, w zmierzchu schowałam swą miłość bez granic, karminem ust skryłam jeden kryształek łzy. Będę tu czekać, wraz z wiosny przypływami, Między świtem a jasnym porankiem Tu gdzie nie stoję ja, nie stoisz ty, tylko w tym jednym miejscu, gdzie kiedyś byliśmy my.
91 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

M
mopek 15 lat temu
Się zapowiada. Liryzm należy dawkować subtelnie, a nie tak brutalnie, do twardego rzygu (za Witkacym, gdyby ktoś kwestionował ortograficzną poprawność. Na tym portalu Autor zasłużył na plus.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie