Przejdź do treści

W poszukiwaniu słońca

Tęsknota
Chcę uciec do Ciebie od szarości dnia Od niewiary potykanej regularnie szepczącej resztkami zniekształconych spojrzeń Od nagości słuchu w powyginanych treściach huczących suchością słów upadających dni Szukam Cię w smaku zgorzkniałych pocałunków bez odcieni na obrzeżach brwi niedosiężnych oczu W dotyku obciążeń odsłaniającej przeszłości w namacalnych uzależnieniach przechodzących w dreszcze dygotem duszy Szukam Cię wszędzie drżącymi liśćmi na wietrze jak wędrowiec zdrożony w zamkniętym uścisku żywiąc nieugaszoną nadzieję iż Ty wcześniej w osrebrzonym tchnieniu odnajdziesz mnie
81 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

kasjana 14 lat temu
ładny kawałek
ogród 14 lat temu
Słonecznych dni życzę, Józefie:)
Lewi22 14 lat temu
Bardzo mi się spodobał Twój wiersz! Tutaj poezja pięknego, czystego języka.
DARTANIAN 110 14 lat temu
Bardzo ładny, a szczególnie dwie ostatnie zwrotki.
Pozdr.
karioka83 14 lat temu
No tak... ,,że ty wcześniej odnajdziesz mnie... ;))
artpla 14 lat temu
na pewno się uda
takietam 14 lat temu
na obrzeżach brwi żywię nieugaszoną nadzieję w nagości słuchu
Józef Tomoń 14 lat temu
Dzięki Wam bardzo;] Pozdrawiam serdecznie i życzę dużo słońca:}
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie