Przejdź do treści

Bez drgnięcia powiek

Humoreska
przetrawione piwo walało się po kątach powietrze wisiało na żyrandolu a fotel zmiękczał się z każdym oddechem tylko ta pieprzona mucha raz na telewizorze raz na luźno dyndającej stopie instynkt zabójcy brał górę był silniejszy od całkowitego rozcieńczenia palce same znalazły się na gazecie zwęził źrenice skupił na celu cichy świst oznajmił koniec udręki i zapewnił rozdziawione gęby najbliższych tak zostaje się bohaterem we własnym domu kolejny tydzień będą jeść mu z ręki
73 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 13 lat temu
mucha to stworzenie głupie co siada na k...e ]]] ,jesteś moim ulubionym poetą pozdrawiam
spiro136 13 lat temu
Ty to potrafisz nakreślić klimat..;)
pańcia 13 lat temu
aż strach pomyśleć co będzie jak się jakiś pajączek przypałęta :)))
gizela1 13 lat temu
mnie drga prawa powieka ---piszesz podobnie do Ananke czy mi się wydaje?
copelza 13 lat temu
unforgiven. szacun dla precyzji ruchów w tak zaawansowanym stanie:)
Jacek Czajka 13 lat temu
Temat jest mi bliski ponieważ ja też kiedyś uśmierciłem muchę w swoim wierszu:)
Pozdro.
takietam 13 lat temu
bajka o wyrzyganym piwie,dziękuję.cała reszta ok.plus za pomysł na punkty u rodziny
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie