Przejdź do treści

dociekliwa ocena niejednego pożądania

O życiu
kiedy chciwie wciąga smaki hurysy z piersi rozgrzanych w trąbiące klaksony czas teraźniejszy staje się przyszłym z dłonią głęboko w pierzastym kokonie rozkoszne dźwięki są mu słodkim domem rozgrzane gładkie protoplastki jeżyn przejdą przez palce lekko rozłożone soczyste mimozy i giętkie żleby założy laur wraz ze złotym kordem pomaszeruje już po ściętym drzewie pięknie lecz jakby wyrznął kogoś w mordę bo wszystko robił by docenić siebie
108 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

zyga66 12 lat temu
kojarzy mi się ze Stanisławem Lemem :p
JKZ007 12 lat temu
Zyga to raczej nadinterpretacja heh:)
JKZ007 12 lat temu
skonfundowany jestem London zapewne przez algorytmiczną wilgotność dnia :)
K
kaja-maja 12 lat temu
dociekliwa ocena niejednego pożądania; też nie szata zdobi człowieka
tylko jak cię inni spostrzegają,nie jedni dali ny strojnisi 500euro i rzekli
'odpieprz sie' jak najszybciej pytając whem are you leawinq,drugiej rzekną gutentag czy yes both of them w:))):)
Helen 12 lat temu
Cóż za mityczny wiersz JKZ, dziewice...złoty kord..tu zapewne chodzoło Ci o rodzaj białej broni;))) wyobraźnia mi podsuwa miecz...;))) bardzo mi się podobaaa;))klimacik fajnyy. pozdr
JKZ007 12 lat temu
Oj Helen to tylko atrybuty:) Pozdrawiam:)
4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie