Przejdź do treści

Jak Bóg da – In sza Allach

Świat
tak już czas powiedział bezbarwny głos i odłożył słuchawkę skierował kroki do centrum miasta widział białego konia najwyższego prowadził go po jasnej ścieżce wśród tłumu zajętego codziennością w nieznośnym upale biała koszula lepiła się do ciała na krótko przywołała realność chwili myśli o najbliższych wyświetlały przyśpieszony film ale znów zobaczył białego konia jego ciemne oczy wskazywały drogę przybył jako zemsta dojrzały owoc nienawiści kształtowany i pielęgnowany od dziecka by wybuchnąć lśnieniem i zrodzić ból w sercu odwiecznego wroga który dziś przybrał medialną maskę umazany w szczątki niemowlęcia w kantorze z diamentami w pozornie odległej antwerpii ojciec żegnał syna przed podróżą potrzeba jest zawsze matką… teraz kupią nasz wykrywacz jak Bóg da odparł bezbarwnym głosem syn
79 odsłon

Komentarze (8)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

wiosenka 13 lat temu
nie wiem dlaczego ,czytając twój wiersz przypomniał mi się film Hair
pańcia 13 lat temu
chapeau bas! świetne
spiro136 13 lat temu
ciemna materia,boskie elementy, biały koń w tle...muszę pomyśleć :D
Sebastian Dema 13 lat temu
obstawiałem do 12 godzin.trochę się jednak znamy :)
duch44 13 lat temu
ale z elementami prozy wierszowanej niemniej ciekawy przekazem utwór
takietam 13 lat temu
umazany w szczątki niemowlęcia dojrzały owoc nienawiści kłania się miszczowi
duch44 13 lat temu
podzielam w tej czesci zdanie Takietam podzielam
C
cenica15 13 lat temu
Nigdy nie zrozumiem ich mentalności, nawet się nie staram.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie