Przejdź do treści

Urodzona na kamieniu

nóż i widelec nie zaskrzypią o talerz nikogo już nie będzie na zamkniętym oddziale w codziennej terapii z prostych czynności kiedy myśli ze strachem są jedynym gościem niedobrze zanurzyć się w miękkiej celi gdzie powoli narośnie rozwinięty z kłębka pogryzione paznokcie bezgłośnie oddzieli i wbije je z gniewem poniżej pępka zagra tętnem marsz spękanych menażek czwórkami robactwa z każdego kąta bez oczu wokół głowy oplecie bandażem i wpełznie pod skórę jak żywa istota chce się wyrwać i polecieć w górę białym prześcieradłem owija szyję rzuca się w błękit podniebny nurek sznur się zacisnął odpływa nie żyje ktoś odcinał prześcieradło nożem westchnął i pomyślał taka młoda mój boże chyba nikt nie wiedział o jej istnieniu a może jej nie było urodzonej na kamieniu
72 odsłon

Komentarze (7)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gregorsko 13 lat temu
interesujące trochę rytm zaburzony ale jest ok :-)
wiosenka 13 lat temu
Ty to potrafisz ]]
wiosenka 13 lat temu
oglądałeś pachnidło ?
gizela1 13 lat temu
może wypadła sroce z pod ogona?
spiro136 13 lat temu
takie coś...zatyka...
takietam 13 lat temu
kolega tworzy znowu te swoje rokokowe konstrukcje a przecie można
prościej
JKZ007 13 lat temu
hm, jak to pisałem- postanowiłem ,że nie będę przejmował się rytmem, ma właśnie być rozmyte, nieharmonijne i zgrzytliwe, jak ta smutna historia, która, to raczej pewne, gdzieś się już wydarzyła . A na kamieniu wiadomo kto się rodzi? Może to Ci którzy własnie sobie nie radzą, nawet ze swoimi słabościami ,a może to ci którzy tego nie zauważają. Prościej się nie da TKT:)Pachnidło oczywiście oglądałem:)
6 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie