Przejdź do treści

Zjazd

O życiu
widzą jak oddechy mieszają się w powietrzu spokojnie patrzą sobie w oczy a usta już zdradzają podniecenie i grzeszną dzikość ręce i nogi zaczynają powtarzalne ruchy coraz ciaśniej zakreślają parabole z naciskiem przeczesują zimne bielejące połacie przecinają się jak papilarny zapis ruchy są coraz bardziej płynne zdumiewająca ekstaza zmęczeniem i w końcu słodycz odczuwalna najbardziej tam na dole wtedy nadchodzi smutny czas by odpiąć narty
121 odsłon

Komentarze (6)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

gizela1 13 lat temu
zasupłowali się?--a potem były małe supełki hi hi hi
JKZ007 13 lat temu
nie spoko poszli na piwo :)
takietam 13 lat temu
fakt opowiastki twe ciekawą formę przybierają ale czy to wiersz pewnie dowiem się od Copelzy
pańcia 13 lat temu
o,sezon narciarski rozpoczęty?
spiro136 13 lat temu
Nie jeżdżę na nartach,ale chyba zacznę :D
ogród 13 lat temu
Świąteczne przygotowania wyprzedzają slalomy na nartach:) poza tym przyszła odwilż - i po ptokach:), a ja lubieć takie zjazdy:):)
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie