Przejdź do treści

nieświeży

Humoreska
Wzrok jej po ciuchach mą majętność mierzy czerwony - bo spocony - przez nią i przez Słońce pytam: ,,dobry sok?". Mówi, że nieświeży co początkiem było - stało się nas końcem. Cztery za trzy nabyłem kartony jesiennymi jabłkami wiosnę rozpocząłem słodyczą jej głosu byłem uniesiony ,,od gruszek - mówi - jabłka nasze wolę". Co mi się od niej należy gdy sok pić jej nieświeży kazałem i wszystkie z nią bale przepadły; nie kocha mnie wcale! ,,Tfu!" parsknęła i wylała soczek na mnie, którego skusił do grzechu na jej młodej główce niejeden loczek - z sokiem więc tonę w odwiecznym pechu. Kropla soku spadła mi na wargi czuję, że świeży - i głośno, i krzyczę słowa protestu, świeżej na nią skargi ogień mam w oczach jak płonące znicze. Ona dziś do mnie należy gdyż sok pić jej tak świeży kazałem, i wszystkie z nią bale w słowo jej słodkie: ,,nalej". Co miało być końcem, stało się początkiem pijemy dziś soczek, będziemy pić ciągle jabłkowa to miłość, z jabłkowym rządkiem kartonów z promocji na stole okrągłym. To pierwszy wiersz z planowanego przeze mnie tomiku ,,Piosenki o miłości", który w założeniu ma zawierać pogodne, żartobliwe teksty o tym najważniejszym uczuciu.
101 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

ryty 6 lat temu
żenada i wstyd
mi
za ciebie:))

...tuż
po pierwszej zwrotce :(p

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie