Przejdź do treści

Mglista postać deszczu

Świat
Spadł na nas po raz wtóry wytworny pocałunek chmury klap, plask, klap, plask Przytulił i przemówił smutny : - Deszcz dziś jest zamknięty w kadrze spojrzenia jak dżin w butelce. . . wtedy mógłby piorun rozbłysnąć rozdwojeniem pewnie tak samo jak twe oczy uśmiechem Widzieliśmy go i Ty i Ja i cały świat też go wdział A pajęcze strugi diamentowe lały się spod diaksa, który choć skończył swą pracę pozostawiał nadal iskry w kałuży A one padały sobie w rzekę asfaltowej drogi niczym w patelnię z rozgrzanym olejem Rozbrzmiewały, dyskutowały krople gwieździste przekonując pompatycznie w deszczu słów, o słuszności i sile swych argumentów Tak jedna z nich uderzając o dach śpiewała: - Kropla, to łza deszczu nocą, jest jak człowiek przewijający się przez Ziemię . . . Druga z kolei upadając na kiście drzew przemówiła bardziej ochoczo poetycznym tonem: - To perła w morzu potrzeb odbija się od chodników i przeskakuje nad wodą wystukując rytm zapomnianej drobnostki . . . Trzecia zaś spadając w kałużę krzyczała: - To szpilki zamiast manny, ostre są jak cierń, rozświetlają przy tym nową drogę! Czwarta spływając po czole nuciła spokojnie: - Podczas deszczu osada umiera w czasie burzy na miasto spada śmierć . . . A ty przesiąknięty miłością uciszyłeś gwarę, jazgot i dudnienie słowem bo: Szukałeś postaci deszczu nie tej oczywistej a drugiej lekko mglistej Szukałeś człowieka i znalazłeś ją jak kroplę w morzu czekałeś aż przemówi pocałunek chmury hebanowego pyłu ? to pułapka w którą wpada sam myśliwy
58 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie