Przejdź do treści

Ochrona znów pod Bramą

Mroczne
Ochrona znów pod Bramą odźwierny daje znak płatności gwałtem instynktowną kombinacją rozdarł suknie i nogi swą zachłanną dominacją Korupcja ustawki na jeden raz naciskał tą sceną z dzieciństwa zagnieżdżona na slumsach: gdy ojciec zuchwale otępieńczym głodem jak rekin zrobił swej córce trumę jęcząc donośnie podczas pracy mozolnej na trierze Kołysał się schodząc do głębi po ziarno piasku A syn? Truchlał, padając z nóg tłamszony obcością wyolbrzymioną zbełtany przez wizję otępieńczą Nie przyszedł nie uratował nie wyciągnął pomocnej dłoni Został w miejscu patrząc w dal szukając ciepłych konturów w ciemności...
84 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

yeti 14 lat temu
trudno pojąć zamysł twórczy : o co tu chodzi? popraw to bo jest to czysty chaos nie wiersz. treściowo zbliżone jest to do bełkotu.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie