Przejdź do treści

Wiosenniane zakochanie

O szczęściu
„Bo nie już słońce ostatnie zachodzi A po złej chwili piękny dzień przychodzi” Daba Daba, Daba daba-daba, daba daba dap bababap, Jasność pała z nieba i rozświetla ciemność W stroju nurka poznaję przezrocze głębiny Jakby pod wodą niepewnie ujawnia się bezkresność Płanetniczko! Persefono! Ah to ty! Nad srebrzystym ippokryńską rosą wyściełanym łanem Przebiegała, gdzie nieskończone przestwory wite zielonym sianem, a błyskiem skrzącym przepasane kryształy ozdobne odbiły zamknięte w kropli przezroczej, Zwierciadła diamentowe ! Gdy niewinna radość zewsząd i zadowolenie Zaświecisz iskierką? Tam gdzie w oczach skryte życie, inne dni, namiętności Zaśmiejesz słowiczym powitalnym śpiewem ? Subtelnie delikatnym muśnięciem malinowych ust ! Zakwitły śnieżno białym ornamentem puchem nabrzmiałego Swą wonią płynącą przenikały próżnie niezmierne Świeżość leśnego poranka wschodzącego Zmysłowość pyłków tych mikro-złotych, się świeci? Z troski Demetr, matczynej opieki! Małe żonkile, zawilce i bratki Krokusy i stokrotki ! Wiosenne Kwiaty! Ah to wy! Wplecione między nici cynamonowe W błękicie jedwabną kokardą zdobione Suknia łączną zielenią tląca- bezinteresowną Pod chmurników i obłoczników świstem i taktem Ździebła traw w porywie tańczące ! Nie rozumieć, tutaj trzeba wiela ? Pojmie ten kto chodź raz z łzą w oku. Ma ukochaną lub przyjaciela . . .
75 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie