Przejdź do treści

Współczesność.. obserwacja

Melancholia
Puls tonacje jak w zegarze smukła pani sekundą przechodzi spazmatycznie trzęsąca się drżąca u progu rodzinnego domu z niepewnością aktorską grą teraźniejszość witająca Korytarz ciemności pełen w środku z iskrą świecą? żarówką? czy przydrożną lampą? Wiedzie nas przez wieki ciemne ciemne w epoce świetlnej do nieuchronnej? Cierpiącej życia męką przyszłości śmiertelnej . . . Co mię tu trzyma? to co zostanie bez zmiany? Nawet Przeszłość ręką tęsknoty migiem chwyta! Ojczyźniana Nawet miłość piersią wzdycha Siadaj... powspominaj Bo zahipnotyzowany kształtną myślą to było w lesie? jaki skutek? co przyniesie? tablice z językami w punkcie ściany poprowadzą do zagłady? uknuli to w swej jaźni zagmatwanej, poskręcanej z pragnień, żem zmęczony? śpiący? konający? A choć jam nie śpiewak zabronione mi świat mantrą zwiedzać? Bo brak mi doniosłego tonu? Powietrza w płucach, rozpływającego głosu ? Głosić prawdę mogę szumem niczym drzewa ... na przekór, nie wesół, mętniący się bezmiar sfinksa spojrzeniem przez setki, tysiące tym samym Patrzę w dal, przed siebie, błyskiem wulkanu obłąkanym Choć w jednej pozycji spoczywającej leniwej Obserwacja czyni wiele ?
78 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie