Przejdź do treści

Zbożowy bochen życia

O życiu
„Pewien człowiek dotarłszy do Nieba, zobaczył swoje życie jako wielką, piaszczystą plażę. Wzdłuż drogi widniały dwa ślady na piasku, choć miejscami można było dostrzec tylko jeden. Wtedy człowiek powiedział do Boga: - Widzisz Panie. Towarzyszyłeś mi przez całe życie, ale w najtrudniejszych momentach musiałem iść sam, potrzebowałem Cię a Ciebie nie było. A Bóg mu odpowiedział: - Moje dziecko, ten jedyny ślad, który widzisz w najtrudniejszych miejscach należy do Mnie. Niosłem Cię wtedy na rekach.” W tym zbożowym bochenie życia wiele jest kromek czułości tą ostatnią oddaje Tobie byś bronił ją od czerstwości. Trzymaj ją w dłoniach Tak kurczowo i ostrożnie jak niemowlę się trzyma, by roztkliwić znów promyk życia. Pan jak gwardzista Stać będzie przy Tobie. Choć nie daje ani słowa poniesie Cię na Barkach swych. Na przetrwanie ciężkich chwil Doda sił i podaruje marzeń pył To jego rękojmia i lśniąca iglica Lecz nie zapominaj drogi przyjacielu jaki miłość ma smak ! Nie wyrzucaj z pamięci tych: uścisków z przytuleniem uśmiechów z przymróżeniem oczu wesołości w zaciśniętych dłoniach. Nie zapominaj! Że wciąż umiemy przebaczać, okazywać skruchę . . . Pamiętaj ile miłości było i jest na tym świecie, objaw człowieczeństwo najdrobniejszym gestem. Rozpal tym nadzieje Gwiazdy i niebo nucą twe imię I Wiatr za oknem śpiewa o tych snach Ptaki chwalą Twą Miłość Krzycząc- Karolu, Karolu nadzieją jest Przyjaźń!
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie