Przejdź do treści

Zostawiam w tyle- Motyle

O sobie
W magicznym druidów kręgu pośród dzikiej powłoki cienia podstępu puste kieszenie torba pełna snów -Wracam na chatę. . . pada frazes olbrzymie kroki robię wzniecić czas odrodzony płomień drzemiący głęboko w nas echo śpiewu mądrości sowiej koszyk pełen ironicznych jabłek chronię by nikt nie zjadł Na rumaku pognałem wsłuchany w odgłos pozostałego pośród drzew kopyt równomiernego taktu gubiąc po Rzymskim deptaku podkowy złote Pożegnałem swą Wiolettę przez ramię Orfea zerknieniem Gołąbek w piersiach drzemiący z królewską pogardą dla niewoli Żegnaj Kordianie! Winkelriedyzmu bracie. . . Tak machała białą chustą na pożegnanie
59 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

5 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie