Przejdź do treści

złowieszcze słowa

O życiu
istnienie czułem na ramieniu przygniatało blaskiem paliło duszę zatraconą zniszczoną próbowałem powstać ciężar życia pytania bez odpowiedzi dlaczego szukam szukam wyjścia a może to ono mnie szuka pajęczyna mgły oczy zamyka wyciągam dłoń i pustkę napotykam szyderczy podmuch wiatr niesie jestem w epicentrum nicości ściany zła otwierają drogę donikąd przekleństwo tłumu kłuje stopy upadam przygnieciony lawiną pychy zawiści zapadam tonę istnienie... zanika w obłędzie myśli pragnień zapomnianych
54 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie