Przejdź do treści

bez zbędnych ceregieli

Melancholia
odżywa w nas głód spazm zapożyczony z niewinnej wyprawy po szczęście odradza się łagodna cisza zastępuje strach miłością zamieniłam się na łzy z Bogiem rozrzuciłam po okolicy smutne spojrzenia wymierzone w martwy punkt zamyśliwszy się nad bezsensownym czasem zbieram po sobie okruchy powietrza skazy oddechu tkwiące w moich słowach wątła jest twoja dusza wątlejsza od serca w którym kiedyś mieściła się cała katedra modlitwa pozbawiona skrupułów przyszpilona do nieba płomykami łez konam bez pożegnania bez zbędnych ceregieli
73 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

leopard 2 3 lata temu
brzmi jakby autorem była AI :|
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie