Przejdź do treści

Światło ramion

Melancholia
Światło twoich ramion otula mnie niby życiodajna pasja. Pogrążam się w odmętach jutra, które nie przynależy do żadnego słowa, do żadnej epoki, w której mogłoby się rozgościć i poczuć z całych sił potęgę samotności. Przykuta dożywotnio do ściany, na jakiej rozgościły się gwiazdy, wyjątkowo hałaśliwe o tej porze roku, pogrążam się w nawoływaniach skażonej puenty. Wiesz, chyba zabłądziłam pośród łatwopalnych muśnięć naskórków. Chyba zaginęłam pośród przeklętych ścieżek, z których żadna nie wiedzie naprzód. Niepełne są słowa nowoczesnej modlitwy, nie do końca pojmuję spokój, którym przyobleka się zdziwione serce. Mroczny Mesjaszu, odkąd okłamałam własną ciszę, czarne słowa stanęły mi puentą w gardle.
77 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 3 lata temu
Miłość nie robi krzywdy .
M
Michał 3 lata temu
Ja bym w ogóle zrezygnował z pierwszej strofy.
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie