Przejdź do treści

Przywłaszczona łza

Melancholia
Mroczny Mesjaszu, odkąd przywłaszczyłam sobie pustą łzę, zrodzoną przez twoje niebo, odkąd nicość zgubiła drogę do twoich rąk - czytam od końca ten sam poemat, pielęgnuję w sercu lśniący krzyk, który rozdziera ranę moich warg, obłaskawia nieprzespane łzy. Pobudzona twoim słonecznym oddechem, rozpostarta na niebie niby najcichsza z gwiazd, przypominam sobie uparcie o przekwitających myślach, o twoich słowach, w które lubię się ubierać. Klęska, która przysiadła na naszych rozgwieżdżonych wargach, wciąż wierzy w obojętność skojarzeń, ufa przeklętym odpowiedziom, które wciąż nie znają pytań retorycznych. Sypią się kolejne łzy, dojrzewa w nas jutro, które wkrótce się powtórzy. Zakochana w obojętności, scałowuję smutek z twoich pragnień.
71 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

I
iron1 3 lata temu
Najważniejsze to , odnaleźć to ,czego nigdy w sobie nie szukałaś .
5 online · flora_pisze

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie