Przejdź do treści

Nerwica lękowa

O życiu
Obudzony w północy uścisku oszpeciłem malowniczych myśli moc. Ten ktoś, co wydawał się wszystkim leży obok i oddala się w noc. Ileż jeszcze będę musiał rozbłysnąć by zaślepić pogardy gruby koc. Boje się że nie wytrzymam, że pochwycę stali pęk, że nim kroku jaźń dotrzyma, syknie dartych ubrań szew! Trzęsę się nad sobą biednie, że powiję diablą pieśń, że ta do cna zła dziewczyna, pościel bieli splami krew!
51 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie