Nad lasem wieczornym, stygnącym lasem, unosi, pachnieje, powietrze ugina, rosy dotykiem i liści drzew sina - zjawa - co dymem z ogniska jest czasem. Oblizuje pnie z coraz strony innej, mało bacząc dnu leśnego przestworu, z...
Utwory
Zapomnij nas - Bowiem rozłąka stale wini. To, czym zapomnieć siebie nie dam, Co wzbiło się. To nie ten czas – pokaże ci połowę nas, Bez ciebie ja i ty na pół - Staczamy się. Zapomnij nas - Bowiem rozłąka dalej boli. Biczu...
Południem, lasem jasnym, gdy cień słońcu umyka, podążam mrokiem własnym wzdłuż cichego strumyka. Skwar leje się po skórze nie wiedząc dobrze o tym, że listków szum na górze łagodzi ciepła dotyk. Snuję się beznamiętnie złamany...
Obok schodów cynamon zapachniał i kawa Na górze muzyka, za kratą zabawa Zapach cynamonu uniósł oczy moje Powieki zacisnął, dotyk kropił twoje dłonie, co zadrżały … Na schodach cynamon zawisnął i kawa Opadłaś na szyję i zbl...
Palcem po piasku od słońca smaganym, tychże zapęd słów co chwilę się zmienia, fala za falą spływa i przemienia, piszę to samo w innej z fal skąpany. Falo w wezbraniu uniesień spieniona, wydrzesz słów pęczek i rzucisz w prze...
Gdyż nawet wtedy, jak siedzę smutny, zaszyty w kątku, z głową w obłokach. Wiec nawet kiedy łez szmer okrutny płucze myśl wątłą uwięzłą w trokach? Jak napisano – jesteś tuż blisko, do końca wierny, zawsze ten sam? Tak bardzo...
Jedna droga przez życie Jeden wybór prawdziwy Z powodu twojego istnienia Jestem i będę szczęśliwy Zamknąłem szare wrota Podniosłem wzrok do góry Pochłonął mnie blask budujący Dotknąłem twojej natury Nie teraz jeszcze w...
We mgle podążam pod łąki skraje, w piersi już dudni potęgi grzmot. Rykiem rozedrgam leniwą zgraję, w leśnych istotach rozbudzę wzlot. Przynajmniej zanim nie rykłem jeszcze, bo gdy opary pierś opuściły Efekt mizerny...
Dziwnym jest, że pisząc wiersz – zwykły jeno, bez zadęcia, Pojawiając, prędkie słowa goszczą w głowie krótką chwilę, Dalej nikną, zasypiają i przez wieki tkwią w mogile. Trzeba zacząć tkać od nowa dla ich znojnych chwil poczęci...
Bukiet układam kwiecia śnionego, jakiego próżno szukać w ksiąg zwojach. Zapamiętania jest godny tego, że nie miłuję go tylko w woniach. Zanim dobędę w garść tej korony kłos wypachniony w nocy oddechu, Pragnę skosztować...
Kita twa długa skrzy wbrew promieni, czerwieni długa droga do ziemi. Jesteś jak rozkosz biegając bosa – ziemi daleka, bliżej w niebiosa. Spotkałem tylko raz to zjawienie, gdzie się w mych oczach stały płomienie. To wystarczył...
Zdobią stopy moje krople rozroszone Bzą tajemnie w dole niby letnie gzy Wydrgały powietrzne w trzepoczące sny Podobne do wzruszeń na mych stóp koronie Żeby tylko stopy – cały chcę być w rosie Polegnę we trawie i jęknę w pog...
Zraniłeś świętość w nas – zaszumiał smutnie las. W powieki padłej chwili, gdzie wcześniej nam umilił, spowiły gęste mgły, ni ptak już nie zakwili. Zastygł w konarach drzew odarty z nieba czas. Klęknąłem na łączeniu pożółkłej...
Przybądź Pani nadziei, stocz tę nierówną walkę. Przerwij zaporę cieni, doprowadź snów wybrankę. Latarni snopu wyglądam, strudzony mgieł gęstych losem, co to oblepia cierpieniem, obdarza zewsząd chaosem … trwogi Potrzebna je...
Bracia moi, o wielcy! – wybaczcie niewiernemu. Choćbyście kroili żywo, stąpali po mnie końmi, palili ogniem piekielnym czy rozciągali słońmi - nie ruszę z wami w świat, sercu zaufam własnemu. Baltazarze odważny – krajów niez...
Każda z twoich blizn jest jak snu przygoda. Zasypiałaś zbyt często, by odszukać Boga. Z Kropelkami krwi spłynął, nie pokrzepi więcej. Żądze stali rozcięły splecione z nim ręce. Posmutniały zakleił nieswoimi szwami serca rany,...
Lubię podglądać, bardziej niż się starać. Dziś cisza powietrze uwiodła. Bawili się spoceni kochankowie. Nie można ich usłyszeć, ale poczuć – owszem! Szkoda, że tak szybko zmęczeni. Ja też – rozpinam koszulę. Opada ze mnie na...
Jeszczem za wczoraj dnia zapadaniem, nosił po głowie pisklę skrzeczące Co to za matki siwej oddaniem, rzuca wezbrania szlochań pragnące Zdał mi się wieczór wonią upstrzony, jak żyw ocean żądzy głęboki Co to prześwita pr...
Skóra twa jaśni bryzą księżyca, malują się czarne oczy Zda się iż duch co serce zbliżał, chce teraz ciało zbroczyć Wyczytać mogę pulsy ci skroni, lecz zanim cokolwiek zdołasz Weź mnie ostatni raz unieś święcie, niech malin chru...
Lipo przydrożna, kwieciście droga koisz oparem ciało me kiedy dreszcz je przepełnia i woła Boga pragnąc do niebios uciec podniety. Sosno wątława, lepko wabiąca piszesz igłami po piasku o tym jak me cierpienie zdrapać...