Przejdź do treści

Rozedrgany łąką

Świat
Zdobią stopy moje krople rozroszone Bzą tajemnie w dole niby letnie gzy Wydrgały powietrzne w trzepoczące sny Podobne do wzruszeń na mych stóp koronie Żeby tylko stopy – cały chcę być w rosie Polegnę we trawie i jęknę w pogłosie Rozbłysku tych chwil gdzie garść ukojenia Obleje po ciele wodnego wzruszenia Stoję po tej trawie i chwieję się z wolna Upadku poniechać? Zatroskane czoło Jedna moja strona ciągnie w dół wesoło Druga zda się gorsza tkwi pierwszej oporna Minął czas gdzie zieleń słucha świtu kroki Kropel rozroszonych uleciał w poklasku Dywan parujący obdarty od blasku Gorących promyków spadłych spod obłoki Upaść nie zdołałem – jutro też jest dzień Skruszę się u łąki – niech jej zniknie cień …
85 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie