Pożółkły jako trawy pozostawione sobie uczucia o tej kiedyś jedynej białogłowie. Czy warto w porach tychże zieleni żądać od postrzelonego ptaka co gasi wzniosły lot? Opadły niczym liście podmuchem czasu zdarte uniesień mych...
Utwory
Uda rozchylił wapień szarawy Wypłodził szelest cudu natury Podobny nieco do tej wichury Co z dala wzmaga ludzkie obawy Figle roztacza nitką błękitu Kamienne głazy biją pokłony Ugłaszcze na nich twarde balkony Dotrze do pi...
Prawości farb czarem malujesz obrazy Wielkości motywu nie znam tej bez skazy Wyłania się z płótna cień światła białego Zalepia je postać pląsając dla złego Nakładasz deszcz zmysłów, gestom dajesz tony Włosów falujące układa...
Sroży się w bezdroża chustek złotych pól braterskim uściskiem ze słońcem niesiony bezruchy Pafnucy co przeklina wrony - półdnia myśliciel. W suchej ziół koronie, uplecionej trawy myszkuje swobodnie ziarnem prowadzona kulec...
Jestem gbur! Nie filantrop, nie że klecha, chcesz coś zyskać, mnie zaniechaj. Jestem gbur! Nie leniwiec, knur lub szczur. Żaden ze mnie żubr czy tur. Jestem gbur! Nie podoba mi się kwiat, nie stos barwnych, pawich piór....
Szarości firany zasłoniły myśli I wiatr zagłuszony o ratunek woła Odchylę je zaraz w namiętnym uścisku Odpędzę ten zamęt, by ustąpił pola! Abyś uwierzyła rozjaśnię snu wnęki To co daje smutek, przepędzę w dal świata Kiedy...
Burzą pachnie, myśli ckliwe kwiatów łąki, wołań tuby jedna droga, dwie nadzieje gdzie cię znajdę Gdzieś na Mickiewicza Zapał rośnie, wiersz tężeje szybsze kroki, serca drżenie tak bliziutko, tak daleko gdzie ty mieszka...
Lesie zamszowy, meandrów rzeko Liść mam klonowy, zapadły w borze Kropel wodospad maluje zorze Ckli mi się widok, idę daleko. Stopy dziewczęce, męskie podwoje Ślad jej głęboki w trawie leżącej Strzał posłał kruki wypatrując...
Myśli me Nie rodzą się przezroczyste Iskry dwie Nie gonią już innych iskier Duszę się, znikam, pragnę też Treści te Mydlą mi oczy śliskie Łezki dwie Stoczyły się swym uściskiem Kocham cię, lubię, tęsknię też Słowa tw...
Mojtyś lesie, mój jedyny parujący lepkim kwieciem Ja nie szukam w tobie winy żeś zagościł obcych w lecie Cóż ci winni, że w około cierpią świata własne dole Ja nie szukam w tobie winy ty żeś skrą w tym łez padole Wątłe...
Proszę szanownego Pana, Zewsząd widzę, słyszę, czuję, że Pan coś wściekle szykuje. Ja nie jestem taka sama, Mimo ciała, wieku, śmiechu, staroświecka jestem nieco. Pan nalega na szampana, Krzyczy tutaj, wypij, teraz, cierp...
Obudzony w północy uścisku oszpeciłem malowniczych myśli moc. Ten ktoś, co wydawał się wszystkim leży obok i oddala się w noc. Ileż jeszcze będę musiał rozbłysnąć by zaślepić pogardy gruby koc. Boje się że nie wytrzymam,...
Chłodną biją pianę kałuże zakrapiane … deszczem Rudawe suszą pranie na upadłym dywanie … liści Ciężkie uszyły buty w rytm zbutwiałej batuty … kroków Ponure świsły tony ich olszynowych dłoni … wiatru Żółtawe zaw...
Dowolna minuta minionego dnia. Wyświetl ją na suficie. Zacznij sypać ziarnami klepsydry. Policz ile kropel krwi spadnie - obleje czoło, tors, ręce. Syp wolniej, bo utoniesz! Tak, teraz dobrze … Ciesz się tą chwilą i zapam...
Zabielone traw pagórki, złocieniami oprószone Zaniemożesz, a twe wargi staną się różem czerwone Wzleć do góry, a dostrzeżesz pąki bazi w tej zieleni Kiedy raczysz się pochylić biel płatkami zrazi swemi Zerknij tutaj! – Co Pa...
Słodki uśmiech twej natury rani nagłym ust skrzywieniem. Igły mroźne musisz wdeptać, kiedy znajdą mnie swym cieniem. Gdy uniosę piersi biciem marzeń skrajnych rajskie stosy, Wbijasz w czerwień mego serca, zardzewiałe drzewiej k...
Kurka wodna – potrzepana i przewrotna. Mało modna, zabaw słowem dawniej głodna. Czasem chłodna, słów przecinkiem niewygodna. Kurka, kurka twoja wodna … Kurka wodna – zatopiona nurem do dna. Wstydu godna, w brudnych ustach w...
Wzniósł koc błękitu mlekiem chlapnięty Zanucił przy tem świst drzew wygiętych Okrasił dynię powłoką złota Nocy wygonił smoły pomiota Upstrzył groszkami odwrotną stronę Zawyły cienie żądzą wzniesione Zawiesił talerz żywych...
Napadłe serce kołacze, ugięte żądzą wspomnienia Nijak nie mogę inaczej, zaklinam jej nów istnienia Pamiętnym rankiem wiosennym, cudu maja wstawaniem Gdym wybrał się zasadzić, na płowe, bezbronne łanie Jeziorko szumiało bar...
Kłębiący koniec strumyka słychać, pląsy sosenek wbiegające w pole. Miedzy trawniki, mogące oddychać, grają z pszenicą swe śmiałe swawole. Skrzypiąca basem sterczy stodoła, znoju wypowie szerokie bezdroże. Strzecha szeleste...