Przejdź do treści

Zasiadka na łanie

Miłosne
Napadłe serce kołacze, ugięte żądzą wspomnienia Nijak nie mogę inaczej, zaklinam jej nów istnienia Pamiętnym rankiem wiosennym, cudu maja wstawaniem Gdym wybrał się zasadzić, na płowe, bezbronne łanie Jeziorko szumiało barwami, łagodząc surowe wisiory Boru – który złym cieniem, jeziorka dotykał kolory Przywarły w trzciniaste okowy, przewiłem oczyma obrazy Naglem zakątkiem głowy, wyźrenił falban rozmazy Wiły się w drzew gęścinie, rosnąc co krok ostrzejszą Hasały w krzewów zrębinie, bliższą i coraz bielszą Wysnuła zwiewne stopy, malując pejzażem po trawie Zbliżała się do jeziorka, zamarłem w pełnej obawie Cichość zstąpiła kurhanów, w jeziorku, borze i trzcinie W mej głowie niczym poeta, plótł pająk o tej dziewczynie
50 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

pańcia 13 lat temu
urokliwie piszesz. Ale -*pejzaże
PCP Go 13 lat temu
o to to ładne, dźwięczne

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie