Przejdź do treści

Przed zimą

Melancholia
Pożółkły jako trawy pozostawione sobie uczucia o tej kiedyś jedynej białogłowie. Czy warto w porach tychże zieleni żądać od postrzelonego ptaka co gasi wzniosły lot? Opadły niczym liście podmuchem czasu zdarte uniesień mych uściski od teraz mało warte. Nie miewaj już nadziei że umiłuję gdy butwieją te latawce co obsiadają sny. Uśpiły jak borsuki letargiem powalone żądze ongiś powszechne teraz ogołocone. Nie winię ciebie za to, iż sam chcę nagle być przyszedł ten czas ponury, gdzie sen zaczyna śnić. Ściemniały niby konary upadłe gasnąc w żar myśli wcześniej bajkowe o uniesieniach fal. Zatarła się nadzieja o spokój tychże dni gdzie wolność ich istnienia głaskały szczęścia łzy. Niech przyjdzie sroga zima i zamknie w szklanej krze wszystko co sensu nie ma, co stale dręczy mnie. Bym bez utraty życia mógł przebyć drogi trud gdzie wiosny ciało skrycie pokaże nowy cud.
61 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

DARTANIAN 110 13 lat temu
Wiersz może i ładny ale rymy słabiutkie
Pozdr
3 online · ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie