Przejdź do treści

Bezsilny

Egzystencjalne
Zza zakurzonej firany do pokoju wpadło słońce. Oświetliło brudne kąty i rzuciło światło na cały pokojowy bajzel... - Muszę tu ogarnąć- pomyślał. Jego myśli krążyły wokół ładu ale dusza bałaganiarza żyła spokojnie swoim życiem. Zbierał się w sobie, Robił postanowienia poprawy ale postępów nigdy nie było. -"To jest ten moment"- głos z jego wnętrza świdrował mu w uszach. Usiadł przy stole pełnym brudnych naczyń, kubków ze spleśniałą kawą, talerzy tłustych i cuchnących Załamał ręce nad poplamionym obrusem, Spojrzał na sufit pełen misternie utkanych kordonkowych pajęczyn. Zerwał się nagle do pracy, złapał starą szmatę i z wypiekami na twarzy zapragnął coś zmienić. Był samotny opuszczony Nikt go nie odwiedzał Żył, ale jego istnienie nikogo nie obchodziło Podszedł do zachlapanego okna Spojrzał na szare podwórze i walące się zabudowania "Moje życie, jest jak mój dom analogicznie do mnie pasuje, więc po co to zmieniać?" -pomyślał Upuścił szmatę zbladł zobojętniał. Osunął się na starą sofę wciągnął w płuca zakurzone, zagrzybiałe powietrze i zasnął...
58 odsłon

Komentarze (5)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Livia 12 lat temu
on się chyba nawet pająków nie boi.... mu jest wszystko obojętne.... :)
Livia 12 lat temu
hahaha.... biedny... sam tam stęchnie.... :/
Ina Boj 12 lat temu
Zapał słomiany,wciąż brudne ściany ;)
Livia 12 lat temu
ale on non stop myśli.... codziennie... taki typek bez cienia silnego ducha... taki niemęski słaby człek :P
gizela1 12 lat temu
jakby---,, Obłomow,, Gonczarowa?

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie