Przejdź do treści

_1_ Przebaczenie

Egzystencjalne
Nieboskłon ukląkł na ziemi A ziemia wydała najmarniejszy plon Człowiek wzniósł ręce ku górze ale tam nie było już nieba... Pan zagrzmiał gniewnie mocą tysięcy scalonych tajfunów i nastała cisza Człowiek zląkł się, runął na ziemię i zapłakał. Cisza trwała otulała całą nicość Człowiek szczerze żałował a Czas mijał... Wtem Pan wyciągnął do niego ręce. Nieboskłon wrócił na swoje miejsce Na ziemię przyszła kolorowa i pachnąca wiosna a Człowiek zatonął w MIŁOŚCI
58 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

JKZ007 12 lat temu
trochę naiwne,ale dziś niedziela, więc to słowo na niedzielę - niech się stanie:)
Livia 12 lat temu
Efora- dzięki :) JKZ007- taki miał być z założenia, prosty, naiwny, troszkę banalny... a jednak prawdziwy :)
DESSA 12 lat temu
wzniósł ręce ku górze
ale tam nie było już
nieba...
3 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie