Przejdź do treści

lodowe kwiaty

Miłosne
na rocznicę ślubu dałeś jej róże zaplątane w koszyk z zapachem sinego ołowiu między kolce wcisnąłeś bilecik pośpiesznie byle jak odczytała pijane niezdarne litery pisane bez krztyny uczucia ułożone niedbale w słowo KOCHAM może z ironią może żalem co roku powtarzasz ten sam rytuał z bukietem owianym chłodem bez sensu wpisując się w formę bezwiednie tracąc ją nigdy nie jest za późno by odkurzyć co zapomniane albo odbudować zniszczony mur ona nic nie mówi ona czeka ps. dla wszystkich mężulków, którzy nie doceniają tego, co mają ;)
131 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Helen 12 lat temu
O....czasem tak bywa Livia:) niestety.... niezły wiersz, poprostu ubrany w uczucia...i jak zwykle z sensem:) buuuziaki:*
zyga66 12 lat temu
czuję dużo goryczy w tym wierszu, peelka oczekuje demonstarcji uczucia, którego nie jest pewna, może nawet wręcz przeciwnie, chciałaby potwierdzenia braku tego uczucia...a jednak w ostaniej strofie jest nadzieja i tą strofę lubię najbardziej;)...co do ps.: może on nie potrafi tego pokazać (nie każdy umie układać wiersze;)...cieplutko pozdrawiam :))
Livia 12 lat temu
dziękuję za komentarze :) chodziło mi o małżeńską monotonię, która często przytłacza nasze uczucie. Jednak, że jestem kobietą wzięłam stronę żon. nie był to atak :) interpretować jednak może każdy do woli :) pozdrawiam
3 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie