Przejdź do treści
Pytaj się mnie o Niego, jak zbudował z pustki bo nie miał z niczego! Zawitaj się, daję część coś nowego, dawne słowa posiadają się z kluczy do wnętrza mego! Dziewczę, o usty boskiego dźwięcznie mawiałaś smutki Rzewnemi łzami wtóruję od nowa W nowiu,pękniętymi miejskiego ciężaru miejsce znaczyliśmy nasze szczęście! Bez niego..bez niej konam bez grzejącego w toniach pełnego żaru zimna trzymała serce w dłoniach. Dzisiaj do skały przywieram ona przewiera klęskę na stopach Z podobna wywarło zdumienie gdy naszło zejście na stopniach Nie mam Boga, może twojego uśmiercę jeśli nie da więcej, niż sztuczna wytłocznia!
61 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie