Przejdź do treści
Dziękuję za spojrzenia, wszystkie! Natchnęła Was potrzeba Żeby spojrzeć w moje życie?! Możesz być bliżej nieba Dlatego nie pozwalam ci zostać I zaczynam krzyczeć, ściągam do cienia! Jeszcze szepczę o klątwach, że wyrządzę krzywdę Jeśli nie odejdziesz, jeśli mi nie przeszłaś! Nie płacz, że jesteś samotna! Ze mną już byłaś i wiesz jak nie kochać Nie widzieć miłości, ale wyrzekać! tylko ciągnie się rzeka! Nie umiem pływać, topię się, umieram Tylko w kilku stopniach, życie!!! Znowu cię nie widzę, Zabiłaś człowieka przepływasz mi przez żyły Gdyby żyły, to zabiłyby myśli, jesteś pierwsza! Daj mi stryczek Zgaszę teraz! Dawki letalne! Przecież jestem czysty! Może dlatego się uśmiercam?! Dłonie, one są czyste, Śmieszna! Wypłukane przez wodę Która przy wodospadzie stygnie! Ja, zbyt płytki, nie mogłaś topić emocji, ze mną! Chciałaś codzienność za wodze ściągnąć na lata przyszłe?! Nie mam mocy, wypłukało także oczy Puste, złapała mnie senność Wersja dawnych opcji Nie mogę więcej myśleć. Znowu uszedłem, ledwo... Przez chłodnych lat, moją przeszłość.
63 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie