Przejdź do treści
Dzisiaj widzę ,przez okno żywy zielony poświęcany słońcem patrzę się w lustro Bo mam takie oczy, uczucia podatne na obcy dotyk, emocje ,chcieli je na sekundę zdobyć. Widzę przez nie wnętrze, czuję ,ile tajemnic przez nie wyszło, i jak lekka wada może zakrzywić rzeczywistość, Patrzę na siebie, białka to czystki czyli ludzkie Eden. I jak nie miłość to pustka, jedna z nich wypełni przyszłość, kolejny oddech jutra. Jestem szaleńcem, chaotyczna niepewność mieszana przez apatyczną codzienność z okiem przy szkle, mieszam wartości przez szkło, chociaż dzień w dzień wciąż stąd...
56 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

18 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie