Przejdź do treści

Ogród

Katastroficzne
Na płycie srebrnobiałej (choć nie marmurowej) Leżą bezwładne ciała powalonych dębów, Dym stroi je siwością puszyście gołębią, Przesłania brzóz strzaskanych potargane głowy. Smukłych jarzębin, topól, lip zgrabne istnienia Konają pośród iskier wielobarwnych syku, Upadają bez jęku, protestu i krzyku, Nie dadzą już nektaru, ochłody ni cienia. A gdy przybędzie wiosna na skrzydłach zieleni, Zamiast przyśpiewek ptasich, wieńców liści wonnych Zostanie zapach ostry – bo spalonej ziemi, Szare szkielety krzewów i pszczoły bezdomne. Lecz spod ciężkich kamieni omszałych krągłości, Wyjrzą kwiaty wyrosłe – z popiołów i kości… 
102 odsłon

Komentarze (1)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

*Mystique* 1 rok temu
Zakochałam się w tej przyrodzie
4 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie