Przejdź do treści

Żaba

W wiosce małej gdzieś nad Rabą Do fryzjera poszła żaba Warkocz bujny utrefiła Dwieście złotych zapłaciła Potem poszła do krawcowej Wyszła – w modrej sukni nowej W kapeluszu z rondem dużym I z torebką z lila pluszu Zaś u szewca pantofelki Kupiła – ze zniżką wielką Wstąpiła też po perfumy O zapachu – leśnych szumów Utrefiona wypachniona Wystrojona ozdobiona Podążyła wnet do domu (Chwalić się – nie miała komu) Gdy przed lustrem przystanęła Wnet z rozpaczy aż jęknęła Zaraz mi się zrobi słabo Nadal jestem – tamtą żabą Na nic kremy i perfumy Loki tiule leśne szumy Na nic suknie i pończoszki I chusteczka w białe groszki Nadal oczy wyłupiaste Podbródek – jak wałek z ciasta Nadal w pryszczach skóra cała Postać żaby - pozostała Tak się toczy od lat życie Czy wieczorem czy o świcie Żaba w suknię przyodziana Żabą ciągle pozostanie
119 odsłon

Komentarze (2)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

brzoza12 1 rok temu
Wierszyk z przesłaniem że....

*nie warto ponad miarę
dbać o urodę gdy jej brak
tym bardziej nie potrzeba
gdy urodziwa , piękna twarz*
K
kaja-maja 1 rok temu
nie szata zdobi człowieka a człowieka wnetrze
krzywe nogi i tak na bok idą w:)

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie