Przejdź do treści

Żal

Melancholia
Pod karminowo ciężkim bujnych chmur okryciem Poranek wstaje tkany – na hukowych krosnach, I ze zdumieniem patrzy – na zgaszone życia, Spalone pamiętniki – i listy miłosne. Na postrzępione ciało – opery minionej, Stare bzy połamane – w książęcym ogrodzie Na obaloną ścianę kafejki zielonej, W której do wczoraj jeszcze jabłka były – w miodzie. I roni błyski krwawe – słońca zdziwionego, Które różem fotonów – na śniegu się kładą, Oświetlając warkocze – koloru rudego I dłoń młodzieńczą wczoraj – dziś upiornie bladą. Te błyski zaś w odcieniach bordo i koralu Starczą za bukiet kalii – i trzy płatki żalu…
90 odsłon

Komentarze (0)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Brak komentarzy. Bądź pierwszy!

4 online · Bieta, ibis49

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie