Przejdź do treści

Biel bez skazy

Melancholia
pragnąłem być topielcem w Twych źrenicach i stać na trampolinie ponad sercem lecz dzisiaj wiem już jaka jest różnica nie mogę tego pragnąć nigdy więcej pragnąłem w Twych ramionach spędzić zimę otulić się w niej Tobą niczym szalem wyryłem w swym umyśle Twoje imię i będzie ono ze mną trwać już stale pragnienia muszą zostać tuż za drzwiami by w progach mogła gościć biel bez skazy niech przyjaźń więc roztoczy blask nad nami bo taka się nie trafia tu dwa razy
82 odsłon

Komentarze (3)

Zaloguj się, aby dodać komentarz.

Beatrice 11 lat temu
jak zwykle, pisane lekkim piórem, tylko poszukałabym jakiegoś zamiennika do sercem, pozdrawiam :-)
Vera 11 lat temu
:) wzruszyłam się ! :):):)
Pain 11 lat temu
Dziękuję Vero. Gdy kogoś dotyka to co napiszę, to jest to dla mnie największa nagroda
2 online

Menu

Dodaj wiersz

Zaloguj się lub załóż konto, aby dodać wiersz.

Dodaj wiersz
Twoje konto
Shoutbox
0 online
Zaloguj sie aby pisac w shoutboxie